Jerzy "Cioła" Ciołka opowiada o swojej przygodzie kibicowskiej z "Odrą" Opole "Życzyłbym sobie, aby ponownie zobaczyć moją ukochaną "Odrę" w ekstraklasie... wtedy spokojnie mógłbym umrzeć..." - mówi ze wzruszeniem oraz łzami w oczach Jerzy "Cioła" Ciołka. Niewielu kibicom naszego klubu musimy przedstawiać tę barwną postać, związaną z ruchem kibicowskim "Odry" Opole już od początku lat 70.

Prawdziwy symbol dla młodego pokolenia fanów opolskiego klubu, nie tylko tych, którzy dziś dopingują "Odrę" prosto z sektora A. Zakochany w "Odrze" po uszy, oddał jej niemal całe swoje życie, rezygnując niejednokrotnie z własnego szczęścia na rzecz "niebiesko-czerwonych" barw.

Niezwykle osobistą rozmowę, jaką udało nam się przeprowadzić z Jurkiem w ubiegłą sobotę - tuż po kolejnym meczu, którego oczywiście nie opuścił - opublikujemy na początku grudnia dla naszych czytelników. O swojej oddanej miłości do klubu, o pierwszych wyjazdowych meczachsukcesach i porażkach kibicowskich, bójkach, swojej nienawiści do "Śląska" Wrocławprzyjaciołach, kobietach oraz przesłaniu skierownym do młodych fanów "Odry"... opowie nasz bohater.

Prawdziwe katharsis niekoronowanego króla kibiców "Odry" Opole, stanie się z pewnością  obowiązkową lekturą kibica "niebiesko-czerwonych". Już wkrótce tylko w serwisie Historia "Odry" Opole!

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online