Do rundy rewanżowej rozgrywek mistrzowskich II ligi podopieczni Teodora Wieczorka podchodzili w dobrych nastrojach. 2-miesięczna przerwa ligowa bardzo pozytywnie wpłynęła na morale całej drużyny, która w ostatnim spotkaniu towarzyskim (przed wznowieniem rozgrywek), w efektowny sposób poradziła sobie z „Ruchem” Chorzów (3:1 – red.).
Już pierwszy pojedynek rundy rewanżowej (2 sierpnia 1959 r.) potwierdził, iż reprezentanci z piastowskiego grodu chcą jak najszybciej zapewnić sobie awans do I ligi. Zawodnikom z Nowej Rudy „goście” pozwolili się wyszaleć, a następnie – na zmęczonych już rywali – przypuścili szturm.
Poniżej zapraszamy do relacji ze spotkania „Piast” Nowa Ruda – „Odra” Opole, które zamieściła „Trybuna Opolska” (nr 183 z 3 VIII 1959):
12 kolejka: 02.08.1959 Piast Nowa Ruda – Odra Opole 0:5 (Klik 22, 50, Frasek 35, 88, Bania 66)
Skład: Kściuk, Strociak, Brejza, Prudło, Popluc, Blaut, Frasek, Jarek, Klik, Stemplowski, Bania
Szczególnie atak opolan grał wczoraj dobrze i zespołowo taktycznie. Ujrzeliśmy wreszcie częste zmiany napastników a przede wszystkim bardzo umiejętną grę skrzydłami, co w efekcie stworzyło wiele dogodnych sytuacji podbramkowych, a których tylko pięć przyniosło bramki.
W skutecznej grze ataku niemały udział ma para pomocników Popluc – Blaut, która wspierała napastników dokładnymi piłkami. Szczególnie Popluc hasał po całej szerokości boiska i w zarodku rozbijał niemrawo przeprowadzane akcje napastników gospodarzy.
W przeciwieństwie do dobrze dysponowanej w tym dniu Odry, gospodarze nie pokazali nic szczególnego ustępując opolskiej drużynie, zwłaszcza w drugiej połowie spotkania przynajmniej o dwie klasy.
Początek meczu nie wróżył bynajmniej łatwego zwycięstwa opolan. W pierwszych 20 m. gospodarze narzucają zbyt ostre tempo, którego zresztą sami nie wytrzymali. Na szczęście defensywa opolan nie dała się zaskoczyć i z minuty na minutę słabła siła uderzeniowa Piasta. W tym okresie gry napastnicy opolan nie mogą zdobyć się na przeprowadzenie składnej akcji, która by przyniosła bramkę tym bardziej, że drużyna gospodarzy gra bardzo ostro nie przebierając w środkach.
Kiedy w 22 m. Jarek uciekł po lewej stronie a jego idealną centrę Klik zamienił na pierwszą bramkę wiadomo było, że zwycięstwo w tym spotkaniu może odnieść tylko Odra.
Po uzyskaniu pierwszej bramki opolanie przejęli inicjatywę w swe ręce spychając górników do desperackiej obrony. Na nic zdały się posiłki w formie cofnięcia obu łączników gospodarzy do tyłu. Opolanie panują niepodzielnie na boisku strzelając dalsze 4 bramki.
Na wyróżnienie w zespole gospodarzy zasługują Kajdański, Spengel i Grobelny. W drużynie Odry wszyscy dali z siebie maksimum wysiłku uzyskując umocnienie pozycji przodownika tabeli.

