21 marca 2025 roku wpisał się na zawsze w historię opolskiej piłki nożnej oraz miasta Opola. Otwarcie nowoczesnego obiektu piłkarskiego, to wielki dzień dla wszystkich mieszkańców. Itaka Arena - bowiem taką nazwę nosić będzie opolska arena przez najbliższych kilka lat (pierwotnie Stadion Opolski), zastępuje godnie wysłużony i mocno przestarzały obiekt przy Oleskiej.
Serca wszystkich fanów "niebiesko-czerwonych" mocno krwawiły, kiedy to w listopadzie ubiegłego roku żegnaliśmy wspólnie obiekt, który był świadkiem narodzin, sukceców i porażek Odry. Wspomniania pozostaną na zawsze, ale życie postawiło przed Klubem i Miastem nowe wyzwania, które bez wątpienia zrealizowano na przysłowiową piątkę. Po zakończeniu inauguracji, nikt dziś chyba nie wątpi, że decyzja o budowie stadionu, była słuszna.
Itaka Arena, to nowoczesny obiekt, który mieści się przy ul. Leonarda Olejnika. To piękny ukłon władz Opola wobec jednej z najbardziej zasłużonych postaci dla Odry. To właśnie mecenas Olejnik był pomysłodawcą nazwy, która z małymi perturbacjami, istnieje do dziś.

Wszyscy obecni w piątkowy wieczór przy Olejnika z pewnością byli pod warażeniem oprawy godnej ceremonii otwarcia. Koncerty gwiazd polskiej estrady, pokaza świateł czy fajerwerki jakich nie powstydziłoby się Sydney podczas powitania Nowego Roku, stanowiły jedynie preludium do kolejnych atrakcji podczas towarzyskiego spotkania Odry z niemieckim 1.FC Magdeburg.
Symboliczny rewanż sprzed 48 lat z niemiecką drużyną (wówczas Magdeburg reprezentował NRD) zakończył się remisem 1:1. Dziś oczywiście goście z zachodniej granicy nie stanowią o sile niemieckiego futbolu jak miało to miejsce w latach 70, ale ich obecność podkreśliła wagę pięknego wydarzenia. W 1977 roku to właśnie 1.FC Magdeburg zmierzył się z Odrą w Pucharze UEFA, jedynym dotąd występie "niebiesko-czerwonych" na tak wysokim szczeblu europejskich rozgrywek. Naszpikowana wówczas gwiazdami enerdowskiej reprezentacji Niemiec z Streichem i Sparwasserem na czele, zwyciężyła przy Oleskiej 2:1. Spotkanie obejrzało 20 tysięcy widzów a zapotrzebowanie na bilety było dwukrotnie większe.

Do podobnej sytuacji doszło kilka dni temu. Zainteresowanie zakupem biletów na mecz otwarcia Itaka Areny również było ogromne, o czym świadczy fakt wyprzedania biletów w ciągu 90 minut od uruchomienia sprzedaży. Pojemność obiektu przy Olejnika wynosi 11.600 widzów i tyle też zasiadło na trybunach, w tym spora delegacja kibiców Magdeburga w ilości 1.200 osób.

Oprawa kibicowska z obu stron w trakcie spotkania była na najwyższym, europejskim poziomie. Opolscy kibice przygotowali efektowną kartoniadę, ogromną sektorówkę, przeplatając śpiewy kolorowymi racami. Kibice gości również zaprezentowali ciekawy doping wraz z oprawą i gdyby nie fakt zdemolowania toalet przygotowanych dla sympatyków gości, można byłoby uznać, że wszystko udało się perfekcyjnie. Niesmak jednak pozostaje.

Stadion Itaka Arena śmiało można uznać za jeden z piękniejszych obiektów w Polsce. Od środka sprawia wrażenie nawet nieco pojemniejszego aniżeli rzeczywista pojemność. Widoczność z każdego miejsca na stadionie jest perfekcyjna nie wspominając o nagłośnieniu i akustyce roznoszącego się dopingu. Stadion dysponuje nowoczesnym Fun Shopem, gdzie kibice mogą zaopatrzyć się pamiątki klubowe.
Większość znamienitych gości zaproszonych przez Klub do strefy VIP (m.in. Józef Klose, Roman Wójcicki, Henryk Krawczyk, Mariusz Łańcucki, Wiesław Korek czy Józef Żymańczyk), z którymi mieliśmy przyjemność rozmawiać, wypowiadała się w samych superlatywach nt. nowego stadionu. Wśród nich Wojciech i Tadeusz Tyc żałowali, że za ich czasów gry w Opolu nie doczekali się możliwości występów na tak zacnym obiekcie.
Natomiast inny były podopieczny słynnej drużyny Antoniego Pieczniczka - obecnego podczas meczu - Bronisław Kabat chyba najcelniej podsumował Itakę Arena: - Stadion nie jest za duży, nie jest za mały. Jest jak nasze miasto, idealny.


