Po bramkach Zbigniewa Bani (4. w Sezonie – red.), Stanisława Juszczaka (1. – red.) i Engelberta Jarka (3. – red.), reprezentanci Regionu Opolskiego mogli z uśmiechem zakończyć premierową rundę Sezonu 1962/1963. Dzięki znakomitej końcówce, „niebiesko-czerwoni” na kilkumiesięczną przerwę zimową schodzili z dorobkiem 13 pkt. i mianem 6. najlepszej drużyny kraju.
2002/2003: Odra/Unia Opole – Skalnik Gracze 5:0, Skalnik Gracze – Odra/Unia Opole 0:3
2005/2006: Odra Opole – Skalnik Gracze 2:2, Skalnik Gracze – Odra Opole 1:1
IV liga: 2M, 2Z - 0R - 0P, 8:1
2010/2011 (ref. III liga): Odra Opole – Skalnik Gracze 3:0, Skalnik Gracze – Odra Opole 1:5
SUMA: 6M, 4Z - 2R - 0P, 19:4
Niewielu jest tak utalentowanych i niedocenianych osobistości opolskiego sportu jak Zbigniew Strociak. Ten znakomity w latach 50-tych XX w. piłkarz i hokeista, po zakończeniu czynnej kariery w ciągu kilku lat został uznanym sędzią ligowym, a następnie międzynarodowym (dotyczy to obu dyscyplin sportu – red.)
Popularny „Munio” urodził się 13 grudnia 1931 r. w Stanisławowie. Naukę piłkarskiego abecadła rozpoczął w 1946 r. w juniorach Lwowianki Opole, które po fuzji w 1949 r. stały się sekcją Budowlanych. W 1953 r. przeszedł do drużyny seniorów i po raz pierwszy miał możliwość – na razie z ławki rezerwowych – zapoznać się ze specyfiką najwyższej klasy rozgrywkowej. Dwa lata ogrywał się w II lidze, gdzie piłkarsko dojrzał. W międzyczasie - łącząc grę w hokeja na ul. Barlickiego - został przez trenera Mieczysława Bieńka przesunięty z pomocy na obronę, gdzie stanowił pewny punkt do końca swojej kariery.
W dniu dzisiejszym uzupełniliśmy konfrontacje opolskiej Odry z Polonią Bytom o poziom III-ligowy.
Z dwojga złego co gorsze? Ponieść wysoką porażkę, czy może zejść z boiska ze spuszczoną głową, mimo – zdawać by się mogło – pewnego zwycięstwo (patrz: finał Ligi Mistrzów pomiędzy AC Milan i Liverpoolem w 2005 r.). Możemy zaryzykować stwierdzenie, że druga opcja jest boleśniejsza i bardziej traumatyczna!!!
Na szczęście zdarzają się również takie przypadki, kiedy jedenastka, której kibicujemy jest w stanie „podnieść” się z takiej sytuacji i wyrwać zasłużone (przecież!) zwycięstwo.
Tak właśnie zdarzyło się 19 czerwca 1955 r. podczas II-ligowej potyczki „niebiesko-czerwonych” z Gwardią Kielce. Wówczas to po 26 minutach gry opolanie prowadzili 3:0!!! (bramki: Słysz 6, Jarek 20, Spałek 26 – red.). Goście nie załamali się niekorzystnym obrotem spraw i na 12 minut przed końcem doprowadzili do wyrównania (bramki: Kontorski 30, Jabłoński 60,78 – red.). Na szczęście gospodarze błyskawicznie odpowiedzieli dwoma trafieniami. Najpierw Klika (81 min.), a następnie Popluca (88 min.).
Po raz pierwszy w Sezonie wykazał się duet Norbert Gajda – Engelbert Jarek. Obaj napastnicy po jednym razie ukąsili świątynię Edwarda Szymkowiaka. Dzięki odniesionej victorii opolanie z dorobkiem 11 pkt. awansowali na 9. pozycję (z tą sama ilością punktów co Stal Rzeszów, Pogoń Szczecin i Arkonia Szczecin… ale z gorszym od nich bilansem bramkowym – red.).
Poniżej prezentujemy relację ze szlagierowego spotkania Odra Opole – Polonia Bytom („Trybuna Opolska”, nr 269 z 12 XI 1962):
2009/2010: Oderka Opole – GKS Grodków 4:0, GKS Grodków – Oderka Opole 0:2
SUMA: 2 M, 2Z - 0R - 0P, 6:0