Po fatalnej wyjazdowej przegranej w Bielsku-Białej, już w piątek o godzinie 18. niebiesko-czerwoni mają szansę wykazać się w spotkaniu z LZS Leśnicą. Mecz ten określany jest mianem derbów, gdyż zarówno Odra jak i Leśnica znajdują się w granicach województwa opolskiego. Dotychczas w przedziale ostatnich 3 lat OKS w spotkaniach z Leśnicą zaliczył trzy remisy i jedną porażkę tak więc ciężko jednoznacznie przewidzieć wynik jakim zakończy się spotkanie przy Oleskiej w piątkowy wieczór. Miejmy nadzieję, że tym razem drużyna z Opola poprawi skuteczność i wykorzysta nadarzające się sytuacje bramkowe a po 90 minutach każdy z kibiców niebiesko-czerwonych z radością powróci do domu.
Prezentujemy unikatową fotografię z budowy największej hali sportowej Opolszczyzny, czyli "Okrąglaka". Hala, której pomysłodawcą był Józef Buziński, ówczesny wojewoda i wielki kibic sportowy, została oddana do użytku 20 lipca 1968 r. Kiedy Buziński został wojewodą w Olsztynie, zbudował tam identyczną halę na podstawie opolskiej dokumentacji.
Zapraszamy do obejrzenia krótkiego fragmentu archiwalnego nagrania z udziałem Antoniego Piechniczka oraz zespołu Odry w trakcie treningu na opolskim stadionie. Nagranie pochodzi z 1976 r., niedługo po uzyskaniu awansu do ekstraklasy i opracowane zostało przez Telewizję Polską.
7 stref sportowych, 18 telewizorów, loża hokejowa i mnóstwo innych, sportowych atrakcji - to wszystko znajdziecie w nowym lokalu, który już niebawem zostanie otwarty w budynku Toropolu przy ul. Barlickiego.
1952: Budowlani Opole – Górnik Radzionków 5:2, Górnik Radzionków – Budowlani Opole 4:2
1997/1998: Odra Opole – Ruch Radzionków 1:2, Ruch Radzionków – Odra Opole 1:1
2001/2002: Odra Opole – Ruch Radzionków 1:2, Ruch Radzionków – Odra Opole 2:0
1999/2000: Odra Opole – RKS Radomsko 2:2, RKS Radomsko – Odra Opole 3:0
2000/2001: Odra Opole – RKS Radomsko 2:1, RKS Radomsko – Odra Opole 1:1
SUMA: 4M, 1Z - 2R - 1P, 5:7
Po bardzo dobrym spotkaniu z chorzowskim Ruchem przyszedł… katastrofalny z Zagłębiem Sosnowiec!!!
5-tysięczna widownia miała „przykry” obowiązek oglądania wysokiej porażki gospodarzy. Co gorsze, goście (zajmujący 3. miejsce w tabeli – red.) nie zaprezentowali jakiejś fenomenalnej formy. Po prostu spokojnie punktowali bezsilnego i bezzębnego rywala, którym 14 października 1962 r. okazali się „niebiesko-czerwoni”. Jedynym usprawiedliwieniem dla podopiecznych Artura Woźniaka był fakt, iż opolanie przystępowali do meczu osłabieni brakiem Franciszka Stemplowskiego i Henryka Brejzy oraz z nie do końca wyleczonymi: Engelbertem Jarkiem, Henrykiem Prudło i Stanisławem Juszczakiem. Jeżeli dodać do tego brak formy u Norberta Gajdy wynik całego spotkania można uznać za całkiem „normalny”.