Józef Żymańczyk jest niewątplwiie symbolem Odry Opole lat 90-tych. Swoją przygodę z piłką rozpoczynał na stadionie przy ul. Oleskiej 51 jako trampkarz, jednak debiut "Żymana" w seniorskiej drużynie piłkarskiej przypadł w zespole rywala zza miedzy Gwardii Opole.
Zaskakująca porażka w inauguracyjnej kolejce z Zawiszą Bydgoszcz była zimnym prysznicem dla wielkomocarstwowych planów działaczy „niebiesko-czerwonych”.
Wpadka! Ale lepiej teraz niż później – pomyśleli sobie zapewne wszyscy w obozie opolskim. Na wszelki jednak wypadek drugiego przeciwnika już nie zlekceważono. Tym bardziej, iż do Opola przyjechał pogromca ubiegłorocznego mistrza Polski (Lech - Ruch 1:0 – red.).
Powrót Teodora Wieczorka na stare śmieci okazał się mocno nieudany. Po aferze z Milicją Obywatelską w tle, został zmuszony przez Zarząd Klubu do rezygnacji z funkcji trenera. Opuszczając Opole, na swego następcę wybrał Engelberta Jarka, który w tym czasie zakończył czynną karierę (279. spotkań, 94 trafienia w I lidze - red.). Sezonu nie udało się już jednak uratować. Warto było z niego zapamiętać zresztą niewiele, co najwyżej niespodziewaną victorię nad Górnikiem Zabrze (dom: 4:0 – red.), zwycięstwa nad Stalą Rzeszów (dom: 4:0 – red.) i Szombierkami Bytom (dom: 3:1 – red.). Porażek – i to bolesnych – było więcej (domowe: 0:4 z Legią Warszawa, 0:3 z Ruchem Chorzów; wyjazdowe: 6:1 z rzeszowską Stalą, 4:1 z Gwardią Warszawa – red.). Nawet bramkostrzelny do tej pory Manfred Urbas zatracił swoje snajperskie umiejętności (mimo zdobycia 7 goli w całych rozgrywkach – red.).
Więcej o działalności "Miliarderów" można przeczytać w artykule Romana Stęporowskiego przygotowanego w drugą rocznicę istnienia szkółki.
Jeżeli chcecie wiedzieć o sprawach związanych z Opolem (dziwnych, śmiesznych, ciekawych) w okresie powojennym, to dział Prasa Centralna i Regionalna ma spełnić takie zadanie.
Przygotowania do nowego Sezonu dla opolskiej Odry rozpoczęły się na własnych śmieciach już 1 stycznia 1961 r. W połowie lutego 1961 r. I drużyna wyjechała na dwutygodniowe zgrupowanie do Szklarskiej Poręby, po czym rozegrała trzy kontrolne potyczki (zwycięstwa nad Naprzodem Lipiny 3:0, Unią Krapkowice 3:0 i Reprezentacją Opolszczyzny 5:1 – red.).
„Niebiesko-czerwoni” przystępowali do rozgrywek wzmocnieni reprezentacyjnym obrońcą Henrykiem Szczepańskim (transfer z ŁKS-u Łódź – red.). Apetyty reprezentantów województwa opolskiego były ogromne. Wyjazd do Bydgoszczy rozpatrywano w kategoriach 2 łatwych punktów.