W strugach ulewnego deszczu i chłodu opolska Odra pokonała Rozwój Katowice 2:0. Nielicznie zgromadzeni kibice, którzy przyszli dziś na stadion przy ul. Oleskiej, obejrzeli emocjonujące spotkanie, które trzymało w napięciu do ostatniego gwizdka sędziego. W pierwszej części spotkania opolanie kontrolowali mecz, wykazując większą kulturę gry oraz stwarzając szereg dogodnych sytuacji pod bramką zespołu gości. W 24 min. pierwszego gola dla Odry zdobył Łukasz Staroń z prawidłowo podyktowanego rzutu karnego, za zagranie ręką w polu karnym. W drugiej odsłonie meczu, to goście doszli do głosu i byli bliscy zdobycia gola wyrównującego. Jedna z wielu groźnych akcji katowiczan zakończyła strzałem w poprzeczkę. Mimo, że niebiesko-czerwoni jakby opadli nieco z sił, potrafili również groźnie atakować, czego efektem była bramka zdobyta w doliczonym czasie gry przez Marka Gancarczyka w 94 min. Chwilę po zdobyciu gola sędzia zakończył mecz, a nasz zespół powrócił na fotel lidera II ligi. Brawo zespół, brawo trener, brawo kibice!
Wszystkie bramki można obejrzeć poniżej.
Bezbramkowym remisem zakończyło się dzisiejsze spotkanie opolskiej Odry z Radomiakiem Radom. Mecz określany mianem hitu 10. kolejki przyciągnął na trybuny stadionu przy ul. Oleskiej ok. 2.500 widzów, w tym kilkudziesięciu fanów z Radomia. Niestety kibice obu zespołów nie doczekali się bramek, choć bliższa jej zdobycia była Odra. W pierwszej połowie spotkania widzowie nie obejrzeli zbyt wielu podbramkowych sytuacji z obu stron, a najbliższy szczęścia był Marek Gancarczyk, którego strzał z ok. 15 m minął nieznacznie słupek bramki gości. W drugiej części spotkania opolanie zaatakowali dużo śmielej, stwarzając raz po raz zagrożenie pod bramką Radomiaka. Trener Furlepa dokonał w 54 min meczu dwóch zmian, wprowadzając na boisko Dawida Wolnego oraz Damiana Ałdasia a w 71 min na boisko wszedł Niemczyk, co ewidentnie miało skutkować grą ofensywną. Radomiak umiejętnie się bronił stwarzając dwie groźne sytuacje po kontrach w końcówce spotkania. Mecz ostatecznie zakończył się podziałem punktów, choć ze wskazaniem na zespół "niebiesko-czerwonych", którzy tego dnia uczynili więcej, aby odnieść zwycięstwo. Niestety brak Waldemara Gancarczyka w środku pola sprawił, że zabrakło odrobinę kreatywności w tym elemencie gry.
Fragmenty spotkania można obejrzeć poniżej.
W rozmowie dla Tygodnika "Piłka Nożna", trener niedawnego przeciwnika naszego zespołu - Ryszard Wieczorek (Legionovia Legionowo) postawił ciekawą tezą odnośnie postawy Odry w aktualnym sezonie:
PN: - Odra Opole i Raków Częstochowa w ciągu kilku zaledwie kolejek odjechały reszcie stawki. Czy uważa pan, że te dwie drużyny drużyny nie oddadzą do końca sezonu miejsc premiowanych?

1974/1975: Odra Opole – Siarka Tarnobrzeg 0:0, Siarka Tarnobrzeg – Odra Opole 0:1
1975/1976: Odra Opole – Siarka Tarnobrzeg 1:0, Siarka Tarnobrzeg – Odra Opole 0:0
1999/2000: Odra Opole – Siarka Tarnobrzeg 3:1, Siarka Tarnobrzeg – Odra Opole 0:2
II liga (ref.III liga): 2M, 1Z - 1R - 0P, 5:4
2016/17: Odra Opole – Siarka Tarnobrzeg 4:3, Siarka Tarnobrzeg – Odra Opole 1:1
SUMA: 8M, 5Z - 3R - 0P, 12:5
Dzisiejszy dzień przejdzie z pewnością do historii naszego klubu. W samo południe na stadionie przy ul. Oleskiej oficjalnie ogłoszono wspaniałą nowinę dla klubu oraz kibiców. W obecności wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, wiceprezesa Grupy Azoty ZAK Sławomira Brzezińskiego oraz członka Zarządu Odry - Karola Wójcika, została parafowana umowa o szerokiej współpracy koncernu z klubem. Grupa Azoty dołączyła tym samym do strategicznych partnerów Odry na najbliższe 3 lata.
Przyjazd do Opola zespołu z Rybnika wywołał spore zainteresowanie wśród kibiców opolskiej Odry. Na stadionie zjawiło się co najmniej 2.500 widzów, w tym sporo grupa fanów drużyny gości. To właśnie kibice obu drużyn przez całe spotkanie podgrzewali atmosferę intonując raz po raz klubowe pieśni, dopingując swoich piłkarzy. Pierwsza część spotkania w niemiłosiernym upale nie przyniosła spodziewanych emocji i trudno było wskazać stronę przeważającą. Goście skutecznie neutralizowali ataki niebiesko-czerwonych a duet napastników Dawid Wolny oraz Przemysław Brychlik nie potrafił znaleźć recepty na rybnicką obronę. W drugiej części meczy trener Jan Furlepa dokonał błyskawicznie zmian ofensywnych, wymieniając wspomnianych piłkarzy na Marcina Niemczyka oraz Łukasza Staronia a następnie wprowadził znakomitego Mateusza Marca. Jak się okazało zmiany wyszły Odrze na dobre, bo już w 67' meczu gola zdobył Mateusz Gancarczyk, który precyzyjnym strzałem w lewy róg bramki pokonał bramkarza gości. Mecz od tej pory toczył się pod dyktando naszych piłkarzy, którzy wykorzystali jedną z kilku groźny sytuacji i zamienili ją na gola. W 87' po asyście Waldemara Gancarczyka wprowadzony Mateusz Marzec silnym uderzeniem w długi róg bramki zdobył gola na 2:0. Na nic zdała się rozpaczliwa obrona bramkarza ROW-u. Waldemar Gancarczyk zaliczył tym samym 7. asystę i mamy nadzieję, że trafił po raz czwarty do jedenastki kolejki Tygodnika Piłka Nożna, na co sobie zasłużył.
Odra Opole – Olimpia Poznań 1:1 (0:1)
0:1 – Krakowski 45'
1:1 – Szczepaniak 62' (głową)
Odra: Kapica, Rokitnicki, Korek, Semerga, Kawka, Gajda (od 80 min. Białaś), Szpila (od 76 min. Kownacki), Olesiak, Szczepaniak, Morcinek, Bolcek.
Olimpia: Bzdęga, Rutkowski, Król, Konewka (od 85 min. Ruta), Tomkowiak, Kuszkowiak, Łukasik, Nowak, Wietecki, Krakowski, Rybak.
Sędziował: R. Olejak (Katowice).
Widzów – 1 tys.
Żółta kartka – Tomkowiak (Olimpia).