Mirosław Klose pierwsze kroki na boisku piłkarskim stawiał w Opolu (fot.wikipedia.pl) 29 czerwca 2006 roku rozpoczął się piłkarski mundial w Niemczech, a swoje 28 urodziny obchodziła gwiazda gospodarzy Miroslav Klose. To największa gwiazda sportu w historii, wywodząca się z naszego miasta. O Miroslavie Klosem słyszał cały piłkarski świat. Jako jedyny z opolan wystąpił w finale mistrzostw świata, został wicekrólem strzelców mundialu w 2002 roku w Korei i Japonii, zdobywając pięć goli. Teraz chce sięgnąć po jeszcze więcej, bo mistrzostwa świata odbywają się w Niemczech, czyli - jak sam mówi - w jego domu. - Pamiętam, że pochodzę z Polski, ale czuję się Niemcem - podkreśla piłkarz praktycznie w każdym z niezliczonych wywiadów, jakich udziela.

Klose został w tym sezonie wicemistrzem kraju w barwach Werderu Brema, a ponadto królem strzelców Bundesligi, zdobywając 25 goli. Opolanin już dwa razy wygrał Puchar Fair Play, jest jednym z najbardziej lubianych i cenionych zawodników w Niemczech. - Gdyby nie Miro i Lukas Podolski, który też jest z pochodzenia Polakiem, nie mielibyśmy na mundialu czego szukać - mówił w niedawnym wywiadzie dla "Gazety" sam cesarz Franz Beckenbauer.

Po mistrzostwach świata w Korei i Japonii często na meczach kibice krzyczeli: "Miro Klose fußball Got", co oznacza "Miro Klose Bóg futbolu".

I pomyśleć, że niewiele brakowało, by był to nasz opolski Bóg piłki nożnej.

Uczył się grać na Chabrach

Popularny Miro urodził się 9 czerwca 1978 roku w Opolu. Jest synem byłego piłkarza Odry Józefa i 82-krotnej reprezentantki Polski w piłce ręcznej, byłej zawodniczki Otmętu Krapkowice - Barbary. Przez dziewięć lat mieszkał na osiedlu Chabry. Do pierwszego deskowca do dziś przychodzą dziennikarze, by zapytać, jaki był mały Mirek. Co zrozumiałe, małego Klosego pamiętają tylko najstarsi sąsiedzi. Ci nieco młodsi słyszeli o sławnym mieszkańcu bloku tylko z opowiadań rodziców i dziadków.

Państwo Klose wyjechali z Opola w 1987 roku. Jak większość osób wówczas, z powodów ekonomicznych. - Czasy były ciężkie, a wcześniej Józek Klose pograł w AJ Auxerre i posmakował życia na Zachodzie. Miał pochodzenie niemieckie, więc wziął żonę, syna i wyjechał - opowiada opolski dziennikarz Kazimierz Sempruch.

Józek, trzymaj go krótko

Po wyjeździe Klose senior grał jeszcze trochę w piłkę, ale przede wszystkim zajął się wychowaniem syna na piłkarza. Okazało się, że Mirek ma talent jeszcze większy niż ojciec, choć niewiele brakowało, by w 1999 roku wrócił do Polski i grał w Amice Wronki. Chciał go mieć u siebie trener Stefan Majewski, który wcześniej pracował z młodym Klosem w zespole amatorów 1.FC Kaiserslautern.

- Pojawiła się myśl, by go ściągnąć, ale nie chciał się ruszać z Niemiec. Temat się więc skończył - komentował w rozmowie z "Gazetą" Paweł Janas, ówczesny wiceprezes klubu z Wronek, teraz trener reprezentacji Polski, która na mundialu zmierzy się z ekipą Klosego.

W tym samym 1999 roku Mirek stał się gwiazdą drużyny z Kaiserslautern. Było to nawet problemem dla jego ojca. - Józek dzwonił do mnie i pytał, co ma robić. Odpowiedziałem: trzymaj go krótko. Wiedziałem bowiem, że trzeba chronić chłopaka przed rzeszą dziennikarzy i agentów, którzy chcieli zawrócić mu w głowie - opowiada Engelbert Jarek, legenda Odry, najlepszy strzelec w dziejach naszej drużyny. - Widać, że moja rada poskutkowała - dodaje Jarek, który jako jeden z nielicznych opolan utrzymuje kontakt z ojcem Miroslava. - Bardzo często do siebie dzwonimy, a raz na jakiś czas się widujemy. Bywa, że gramy razem mecze. Najbliższe spotkanie już 13 czerwca, na dzień przed meczem Niemcy - Polska w Dortmundzie - mówi pan Engelbert.

Ma na nim pojawić się także Józef Klose, który jednak raczej będzie myślami przy spotkaniach mistrzostw świata, w których zagra jego syn. - On jest bardzo za Mirkiem, jak tylko może, to jeździ na jego mecze do Bremy czy do innych miast - komentuje Jarek. - Co ciekawe, Mirek bardziej wdał się w mamę, Basię, przypomina ją w sposobie poruszania się - opowiada Jarek, który pamięta jeszcze, jak pani Barbara grała w szczypiorniaka w reprezentacji Polski.

Młody Klose jest zresztą bardzo z matką związany, a kiedy ostatnio zachorowała, opuścił nawet zgrupowanie reprezentacji, by się z nią zobaczyć. Miroslav lubi też dzieci - sam ma dwóch synów, bliźniaków, którzy nie mają jeszcze roku i większość czasu spędzają u dziadków.

- Prowadzę zajęcia piłkarskie w szkole, a dzieci wiedzą, że znam tatę Mirka. Poprosiłem go, żeby przysłał mi dla nich autografy i po krótkim czasie dostałem kilkadziesiąt wizytówek z podpisem. Dzieciaki były przeszczęśliwe - podkreśla Jarek.

Telefonów bez liku

O ile on nie ma problemów z kontaktem z rodziną Klose, o tyle dziennikarze już większe. Miroslav raczej unika żurnalistów, a kontakt z nim można złapać tylko przez menedżera lub w samych Niemczech, choć i tak nie zawsze. Równie mało rozmowna jest rodzina Klosego, która pozostała na Opolszczyźnie. W Ozimku mieszka wujek Miroslava - Bogdan.

- Niestety, taty nie ma w domu, wyjechał do Niemiec na mistrzostwa świata. O karierze kuzyna wolałabym raczej się nie wypowiadać. Wiem, jaki jest Mirek i znam go, choć nie przyjeżdża tu często. Częściej to my jeździmy do nich - opowiada córka pana Bogdana, która nie chciała nawet zdradzić swego imienia. - To jest trochę męczące mieć takiego kuzyna, szczególnie ciężko jest odpowiadać na pytania dziennikarzy - dodaje.

A ci dzwonią do jej domu stosunkowo często, i to nie tylko z Polski. Ostatnio w Opolu była nawet ekipa niemieckiej telewizji Pro Sieben. Materiał kręcili na stadionie przy ulicy Oleskiej. Pytali zarówno o Józefa, jak i Miroslava. Chcieli poznać korzenie swojej gwiazdy - opolskie korzenie, o których Klose nie zapomina.

Źródło: gazeta.pl/opole (mikar, kono)


 Więcej o Mirosławie Klose można dowiedzieć się z następujących stron internetowych:

Oficjalna strona piłkarza: http://www.miroslav-klose.de/

Charakterystyka na stronie UEFA: http://www.uefa.com/competitions/UCL/Players/Player=56589/index.html

Gwiazdy futbolu: http://www.gwiazdyfutbolu.pl/klose.php

Ludzie Wprost: http://ludzie.wprost.pl/sylwetka/Miroslav-Klose/

Wywiad z Józefem Klose: http://www.historia-odry.opole.pl/00/index.php?option=com_content&task=view&id=284&Itemid=53

Przodkowie Mirosława Klose w Sławięcicach: http://www.fitzek-genealogie.info/KloseVorfahren/html/framesP.htm

Archiwalne zdjęcia

Polecamy

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online