Trzecia kolejka sezonu piłkarskiego 1997/98. "Odra" podejmuje na własnym boisku "Wartę" Poznań, która była podobnie jak "Odra" beniaminkiem drugiej ligi.
Po trudnej przeprawie tydzień wcześniej i remisie w Namysłowie z miejscową "Vartą" 0:0 kibice "Odry" czekali na drugie zwycięstwo na własnym obiekcie. Już po pierwszych minutach spotkania łatwo można było się zorientować, że drużyna gości wyraźnie gra na wynik remisowy. W pierwszej połowie meczu rzadko poznaniacy gościli pod bramką Mokrzyckiego i oddali na jego bramkę zaledwie trzy strzały, z którymi nasz bramkarz poradził sobie bez żadnych problemów. Opolanie natomiast raz po raz gościli w polu karnym "Warty", a największe zagrożenie Kardusa stwarzał Józek Żymańczyk, który kilkakrotnie sprawdzał umiejętności goalkeepera z Poznania. "Żyman" miał okazję dwukrotnie wpisać się na listę strzelców w 30 i 31 min spotkania. W drugim przypadku piłka uderzona głową przez naszego napastnika poszybowała minimalnie obok słupka bramki. Również pozostali piłkarze "Odry" byli bliscy zdobycia gola. Drąg i Rabenda strzelali na bramkę "Warty", jednak zawsze brakowało w ich strzałach precyzji.
Po zmianie stron opolska drużyna zagrała niemal koncertowo. Raz po raz stwarzała groźne sytuacje podbramkowe. W 52 min meczu rzut wolny z odległości ok.19 metrów egzekwował Żymańczyk po faulu na Drągu i precyzyjnym strzałem w samo okienko bramki zdobył prowadzenie dla "Odry". 11 min później "Odra" prowadziła już 2:0 po strzale słynnego Roberta Jończyka. "Jonek" popisał się fantastycznym golem wykorzystując dokładne podanie Okaja strzelając z pierwszej piłki, czym nie dał szans bramkarzowi gości.

Mecz zakończył się drugim zwycięstwem "Odry" w stosunku 2:0 w sezonie piłkarskim 1997/98, a po trzech kolejkach ligowych opolanie objęli fotel lidera, czym sprawili wiele radości swoim fanom, którzy w liczbie ok. 4 tysięcy stawili się na stadionie przy ul.Oleskiej!

