Józef Młynarczyk u progu wielkiej kariery

W 1979 roku Jan Tomaszewski był już u schyłku kariery i zastanawiano się kto będzie jego następcą w bramce reprezentacji Polski. Mocnych kandydatów było kilku. Wśród nich wymieniano m.in. takich graczy jak Mowlik, Sobieski, Bolesta, Kazimierski czy już regularnie grający w kadrze Zygmunt Kukla. Ale to jednak w Józefie Młynarczyku z Odry Opole znany dziennikarz „Piłki Nożnej – Stefan Szczepłek upatrywał największe szanse. Jak czas pokazał przeczucie go nie myliło...

Józef Młynarczyk urodził się w Nowej Soli w 1953 r. Zaczynał karierę w tamtejszym Dozamecie. Początkowo jak większość chłopców chciał grać na ataku ale z powodu dużej ilości chętnych polecono mu stanąć na bramce. I tak już zostało.

W  1974 r. został wypatrzony przez trenera BKS Bielsko-Biała Krzysztofa Karwańskiego podczas meczu Pucharu Polski i zaprosił na testy.  Jednak wkrótce Karwański odszedł z klubu a o utalentowanym bramkarzu przypomniano nowemu trenerowi dopiero po kilku miesiącach. Tym trenerem był Antonii Piechniczek.

Pod kierunkiem Piechniczka Młynarczyk grał w BKS dwa i pól roku więc naturalne było, że kiedy ten pierwszy został trenerem Odry Opole to chciał mieć przy sobie zaufanego i sprawdzonego zawodnika. O niecodziennych okolicznościach transferu powiedziano i napisano już chyba wszystko więc  akurat w tym miejscu zostaną już pominięte.

Debiut Młynarczyka w Odrze i Ekstraklasie to mecz ze Śląskiem Wrocław rozegrany 3 sierpnia 1977 roku we Wrocławiu przegrany przez Odrę 4-2. A niedługo później został rzucony na naprawdę głęboką wodę, którym był występ w Pucharze UEFA przeciwko 1. FC Magdeburg.

Dzięki swojej grze były naprawdę mocne podstawy myśleć, że jest to zawodnik na miarę reprezentacji Polski. Dość powiedzieć, że najwięcej bramek puścił on właśnie w swoim ekstraklasowym debiucie a bardzo rzadko tracił 3 bramki. W efekcie czego po rozegraniu 50 spotkań na najwyższym poziomie jego statystyka wpuszczonych bramek wynosiła poniżej jednej na mecz! Kiedy już wpuścił 3 gole jak np. w słynnym meczu z Legią w Warszawie to Odra w zamian strzeliła 5.

Dwaj trenerzy, którzy najbardziej wpłynęli na jego karierę to oczywiście Antoni Piechniczek oraz Ryszard Kulesza, który będąc selekcjonerem pierwszy powołał go do kadry.Jego reprezentacyjny debiut to mecz z Tunezją w Tunisie rozegrany w lutym 1979 roku wygrany przez Polskę 2-0. Wcześniej rozegrał też 3 mecze w kadrze młodzieżowej.

Po tym wszystkim  Stefan Szczepłek zastanawiał się nad dalszym losem Młynarczyka: 

„Jak będzie w następnych meczach – nie wiadomo. Ma jednak świadomość, że to zależy tylko od niego. Jeśli poprawi grę na przedpolu, jeśli dołem lecące piłki będą mu sprawiały coraz mniej kłopotów, jeśli zbliży się poziomem do swoich bramkarskich ideałów – Zoffa i Maiera, to...”

Tak więc oczekiwania wobec Młynarczyka były wielkie a ich rezultaty...jeszcze większe. Legendarne mecze pucharowe w barwach Widzewa Łódź, III miejsce na MŚ ’82 w Hiszpanii, zdobycie Pucharu Europy z FC Porto w 1987 r. a także mroczniejsze epizody w jego życiu jak słynna afera alkoholowa na Okęciu uczyniły z niego legendę polskiej piłki. A odskocznią do osiągnięcia takiej pozycji była bez wątpienia gra dla Odry Opole. 

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online