Sezon ‘59 stał pod znakiem odbudowy pozycji „Odry” Opole na krajowym podwórku. Szybki powrót (po rocznej banicji) do I ligi był tego najlepszym dowodem. Zasługa w tej mierze należała się nie tylko zawodnikom i trenerowi Teodorowi Wieczorkowi, ale także Zarządowi OKS „Odra” Opole, szczególnie zaś jej Prezesowi Antoniemu Goljanowi. W 1959 r. mijał drugi rok jego prezesury. Do tego czasu zdążył przeżyć gorycz spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej… jak i radość powrotu do niej.
Jeśli szukasz prezentu pod choinkę, a Twoi najbliższi są fanami Odry Opole, mamy dla Ciebie idealny upominek!
W pechowym dla „Budowlanych” Sezonie ’58 Franciszek Klik uczestniczył we wszystkich - 22 spotkaniach ligowych, strzelając 2 bramki. Wiadomość o spadku (w wyniku „dziwnych” wypadków sportowych mających miejsce w ostatniej kolejce ligowej – red.), wyzwoliła sportową złość w zawodniku, który przygotowywał się do PIŁKARSKIEJ EMERYTURY. Pod wpływem silnych emocji ostoja opolskiego „napadu” zobowiązała się do przedłużenia swojej piłkarskiej kariery, i ponownego wprowadzenia opolskiej jedenastki do ekstraklasy. W wywiadzie dla „Trybuny Opolskiej” (nr 256 z 28 X 1958) F. Klik mówił:
– Chciałem w tym roku pożegnać się definitywnie ze sportem. Mam już przecież 32 lata. Degradacja do II ligi pokrzyżowała jednak moje plany. Czuję się, podobnie jak i moi koledzy, odpowiedzialnym za nasz spadek. Z tego też względu zobowiązuję się grać nadal w drużynie tak długo, aż wywalczymy ponownie miejsce w gronie najlepszych.
Zapraszamy do obejrzenia kolejnej porcji zdjęć Złotej Księgi "Odry" Opole wydanej z okazji 25-lecia istnienia klubu.
Wysokie zwycięstwo „gospodarzy” było więcej niż pewne. Mimo, iż podopieczni Teodora Wieczorka przesadnie nie naciskali, i tak odnieśli najwyższą w całych rozgrywkach VICTORIĘ! Niesamowitym instynktem strzeleckim popisał się Engelbert Jarek, który czterokrotnie trafiał do bramki rywali. Dzięki temu mógł pochwalić się 17-ma trafieniami na koniec Sezonu. Pod tym względem jedynie Manfred Urbas z „Unii” Racibórz okazał się skuteczniejszym bombardierem (grupa Południowa, 19 bramek – red.).
Z zadaniem utrzymania tytułu niepokonanej jedenastki w Sezonie ’59 jechali do Poznania podopieczni Teodora Wieczorka. Cel był jak najbardziej do zrealizowania, gdyż w spotkaniu towarzyskim – poprzedzającym 21. kolejkę – „niebiesko-czerwoni” rozgromili „ŁKS” Łódź w stosunku 6:0 (mecz rozegrano w Opolu, 7 listopada 1959 r. – red.).
Wyjazd do Wielkopolski zakończył się jednak dla reprezentantów Opolszczyzny mało szczęśliwie, bo pierwszą porażką. „Lechici” zastosowali bardzo ostry pressing, nie przebierając w środkach by pokonać „przyjezdnych”. Efektem wspomnianych wysiłków stała się bramka Mazurkiewicza, dająca komplet punktów poznaniakom.
Tak wysokie (w rozmiarach) zwycięstwo „gospodarzy” było dziełem znakomitej dyspozycji Zbigniewa Bani, który powtórzył swój strzelecki wyczyn z 19. kolejki. W ten sposób młody zawodnik „Odry” stał się drugim najskuteczniejszym zawodnikiem „niebiesko-czerwonych” w Sezonie ’59 (10 bramek na koncie po 20. kolejkach – red.). Pierwszeństwo w tej kategorii dzierżył Engelbert Jarek (13 bramek).